Opinie biegaczy


Ewa Kaczmarczyk z Wrocławia
Wszystko super bez zastrzeżeń najmniejszych, w tamtym roku byłam zachwycona, ale w tym było jeszcze lepiej :) Trasa ma swoja plusy i minusy, czyli jest idealna :D Brawo dla organizacji, piękny bieg :D Dziękuję za możliwość wystąpienia

Maciej Józefowicz z Poznania
Interesująca trasa wokół jeziora ,przez las i małe miejscowości w których czekają na nas fantastyczni kibice. Organizacja bardzo dobra! Warto tu wrócić!

Jacek Hreczański z Sochaczewa
Poprawnie zorganizowane, kilka wpadek, fantastyczna atmosfera i doping.

Justyna-Maria Bartkowiak
23 Ogólnopolski Bieg Zbąski i IV Półmaraton. Dużo osób w to jest zaangażowanych dzieci, młodzież starsi ,osoby niepełnosprawne . Duża zachęta do popularyzacji sportu. Brawo Zbaszyń .W zdrowym ciele zdrowy duch dla wszystkich uczestników pozdrawienia.

Jako biegacz bardzo dziękuję za zorganizowanie przez Was "Biegu Zbąskich"
Byłem debiutantem i pierwszy raz startowałem w półmaratonie. Organizacja imrezy fantastyczna a trasa i kibice wspaniali.
Mam nadzieję, że zobaczymy się za rok !

Bardzo dobrze zorganizowana impreza biegowa po sympatycznej i niezbyt męczącej trasie. Dopisała pogoda, temperatura około 16 C, słonecznie i prawie bezwietrznie. Początek prawdziwej polskiej złotej jesieni. Trasa wiodła wokół jeziora Zbąszyńskiego (nazywanego również jeziorem Błędno). Na trasie organizatorzy ustawili dwa punkty z napojami na 10 i 16 km (jedyna ich wada, że serwowały jedynie herbatę). Duża liczba kibiców dodawała otuchy wszystkim uczestnikom biegu. Można powiedzieć, że czuło się atmosferę święta biegowego. Po ukończeniu biegu każdy z zawodników otrzymał dyplom, drobne upominki i posiłek oraz co warto podkreślić już po tygodniu przesłano komunikat końcowy. Ogólnie impreza bardzo udana. Pozostaje mi tylko polecić i zaprosić na przyszły rok.

Źródło:bieganie.pl

(...)Chciałbym jeszcze napisać kilka zdań o sprawach organizacyjnych, które sądzę, że w Zbąszyniu wyglądają wzorowo. Nie bez znaczenia zapewne jest fakt, że był to już XIV Bieg Zbąskich i że - jak słyszałem - o kolejnej edycji, zaczyna się myśleć z rocznym wyprzedzeniem, a w przygotowania angażują się urzędy i liczne instytucje. Dzięki takiemu nastawieniu bieg ma niemal status miejskiego święta, ulice są obwieszone chorągiewkami i transparentami z nowocześnie zaprojektowanym znakiem graficznym imprezy. U wejścia na teren szkoły przykuwa uwagę ogromna brama z kolorowych baloników. Na boisku szkolnym odbywa się mini festyn z kiełbaską z rusztu i straganami z różnościami dla dzieci. I sporo, zwłaszcza w porównaniu z innymi miastami, zbiera się widzów na trasie i na mecie. Wiele czyni się z myślą o komforcie zawodników. Goście z daleka mają możliwość skorzystania z taniego noclegu w szkole. Jeśli ktoś zjawi się wcześnie przed startem w dniu zawodów, to czas oczekiwania wypełni mu obejrzenie obszernej relacji na wideo z biegu sprzed roku. Na ścianie hollu prezentowany jest również serwis fotograficzny z zeszłorocznych zawodów. Opłatę startową pobiera się w umiarkowanej wysokości 8 zł. Na mecie każdy otrzymuje dyplom uczestnictwa i mały znaczek-medal. Pocztą przesyłane są ostateczne oficjalne wyniki zawodów. Organizatorzy pamiętają o dzieciach i młodzieży, dla których przeprowadza się serię biegów na krótszych dystansach. Warto podkreślić, że specjalny wyścig na 100 metrów mają młodzi sportowcy niepełnosprawni. Dorośli sprawni inaczej, wózkarze i inni startują natomiast na głównym dystansie 20 km. W tegorocznym biegu głównym paletę różnorodności dopełniło jeszcze trio łyżworolkarzy: starszy pan w szortach i dwie urocze panie w obcisłych żółtych kostiumach. Na uznanie zasługują zabiegi organizatorów ( głównym jawi się Międzyszkolny Klub Sportowy "Wicher"), które mają na celu pozyskanie sponsorów i ogólnie funduszy. W tej akcji udaje się zaktywizować całą lokalną społeczność. Ostateczna wywieszana w wielu miejscach i odczytywana wielokrotnie imienna lista donatorów liczy grubo ponad 200 nazwisk. W kilkutysięcznym Zbąszyniu to duże osiągnięcie. Swoją złotówkę dokładają nie tylko większe firmy, ale i drobne zakłady. Za wkłady finansowe, nagrody rzeczowe otrzymują dyplomy fundatora Biegu Zbąskich. (Podczas spaceru po mieście zauważyłem taki dyplom przyklejony do szyby samochodu, który wyglądał mi na karawan zakłady pogrzebowego.) Pozyskaniu funduszy służy zapewne również loteria fantowa, która przy cenie losu - 3,5 zł, kusi wygraną 600 zł. Nie wymieniłbym wszystkich walorów zbąszyńskiej imprezy, gdybym nie wspomniał o młodych dziewczynach, niektórych naprawdę nieprzeciętnej urody. Kto więc jeszcze nie zaliczył Biegu Zbąskich, niech pomyśli o starcie w nadchodzącym - XV. Na niektórych czekać będą sława i pieniądze, na wszystkich gościnność i niejeden powód do późniejszych wspomnień.

Źródło:biegi.pl

Miłym zaskoczeniem była bardzo duża ilość prysznicy, gdzie mogłem się spokojnie umyć. (...) Wspaniale spędzona niedziela.(...) Polecam bieg, zwłaszcza , że jest to idealny bieg , po Maratonie Poznańskim. Zorganizowany dobrze (...).

Źródło:kbmaniac.pl

Atmosfera super, kameralnie, organizacja bez zarzutów, trasa szybka mimo kilku podbiegów, w ogóle same pozytywne rzeczy mogę o tym biegu powiedzieć, no i do tego pogoda jak dla mnie idealna. Polecam na przyszły rok Bieg Zbąskich tym, którzy jeszcze tam nie startowali, mimo że to tydzień po maratonie, ale warto pobiec.

Źródło:Wielkopolskie Forum Biegowe